Hej.
Przede wszystkim, obiecałam 'pozdrowić' moich jebniętych kolegów ze szkoły. Michał, Dawid - idźcie spłonąć. Pozdrawiam z piekła.
Chyba usuwam bloga. Nie daje rady. Nie dość, że nie mam o czym pisać, to jeszcze chyba psychika mi siada.
Wizyta u psychologa zakończona niepowodzeniem. Czuje się jakby władowali mi w łeb pudło z tysiącem myśli, wszystkie sobie przeczą.
Psycholog zabronił mi udawać szczęście. Dziękuje, panie Henryku. Jestem pewna, że mi to wyjdzie na zdrowie. Wprost uwielbiam opowiadać wszystkim czemu mi smutno <3
Właśnie. Pan Henryk, mój psycholog, czytał ostatnio tego bloga.
Również pozdrowienia z piekła, proszę pana :*
Albo znajdę kogoś do pomocy, albo z blogiem koniec. Podobnie na msp, jeśli odejdę z bloga to z gry również.
Mam ochotę walnąć głową w ścianę, ale martwię się, że zdenerwuję sąsiada :< Pożyczył mi 20 euro i jak na razie to się nie upomina, więc wolałabym się nie wychylać. Jestem chwilowo bez kasy :-:
Zapomniałam się pochwalić xd zapisałam się do teatru. Wcześniej umiałam płakać na zawołanie, teraz umiem się też rumienić, robić się całkowicie blada (prawie biała) a jutro bd uczyć się czegoś, o czym moja nauczycielka nie pisnęła ani słowa. Powiedziała, że nauczymy się czegoś nowego. Świetnie, niespodzianki z jej strony zwykle są bardzo ciekawe c:
Db, nie chce mi się dalej pisać. Muszę odrobić matme, bo nauczyciel chce dzwonić do moich rodziców, że coś ze mną nie tak. Modle się, żeby tata o niczym nie wiedział. Jak do taty dojdzie informacja, że opuściłam się w matmie, to faktycznie będę pozdrawiać Was z zaświatów ;-;
Pozdrawiam.
~Wera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz