Sory ze tego posta nie dałam, skleroza mnie bierze.
Nie wiem czy wiecie ale pisze książke xD dużo osób na msp pisało mi, żebym wstawiła fragment. No więc wstawie, ale malutki warunek - ocenicie, czy warto pisać to dalej.
" [...] Powoli idąc w stronę wyjścia potknęła się, spadając z hukiem na podłogę. On musiał to usłyszeć. Nie myśląc za długo podniosła się i pobiegła do drzwi. Jak się spodziewała, były zamknięte. Szarpała za klamkę, niestety na marne. Nagle wyprostowała się gwałtownie, czując na karku jego gorący oddech. Po chwili złapał ją w talii szepcząc "moja słodka, moja piękna Abbey...". Jego chrapliwy głos szamotał się w jej głowie. Docierał do zakamarków podświadomości, rozszarpując stare rany, o których tak bardzo chciała zapomnieć. Nie liczyło się już nic. Chciała uciec mimo iż doskonale wiedziała, że nie może uciekać przed Nim. Przed Potworem, którego sama stworzyła. Nagle poczuła chłód. On trzymał nóż przy jej gardle, ciesząc się każdą sekundą tego horroru. Abbey nie czuła już nic. Po chwili strużka krwi spłynęła na podłogę. Dom wypełnił się szyderczym śmiechem Potwora. Śmiał się do chwili, gdy z Abbey wypłynęły ostatnie krople krwi. Martwą dziewczynę wziął na plecy po czym wyszedł. Był przepełniony dumą i szczęściem. Był wniebowzięty faktem że jego księżniczka będzie już zawsze przy nim. "
Wiem, że troche bez sensu ale losowałam jaki fragment dodać i wypadło akurat na ten ;D
Czy, waszym zdaniem, warto pisać dalej?
Swoje zdanie możecie napisać albo tu, w komentarzu, albo na priv. na msp ;3
Masz talent do pisania książek. O.O Zapraszam na SweetkaxDDD1000-i-MSP.blogspot.com :)
OdpowiedzUsuńSupcio, szkoda że całego nie wstawiłaś ;D
OdpowiedzUsuńSimka